W niedzielnym meczu ligowym GLKS Fałków pokonał KS Nidzianka Bieliny 2:1. Jedyną bramkę dla gości zdobył Mateusz Godzic. Mimo ambitnej postawy i walki do ostatniego gwizdka, podopieczni Nidzianki wracają do domu bez punktów.
Spotkanie obfitowało w emocje, a kibice mogli zobaczyć wiele zaciętych pojedynków. Nidzianka starała się odwrócić losy meczu, ale zabrakło skuteczności pod bramką rywala. Po meczu w klubie nie ukrywano rozczarowania, zwłaszcza w kontekście pracy sędziego. Jak czytamy w komunikacie klubu, niektóre decyzje arbitra w kluczowych momentach budziły duże wątpliwości i mogły mieć wpływ na końcowy rezultat.
Mimo porażki, zespół dziękuje kibicom za wsparcie i zapowiada dalszą pracę. – Podnosimy głowy, wyciągamy wnioski i pracujemy dalej – czytamy na profilu klubu.
Najbliższe spotkanie Nidzianki odbędzie się już w przyszły weekend. Czy uda się przełamać złą passę? Kibice z Bielin z pewnością będą trzymać kciuki.
Źródło: KS Nidzianka Bieliny
Fot. facebook.com

